Badanie kontrolne #7

Mam 31 lat i czuję się najlepiej w swoim całym życiu. Jestem człowiekiem szczęśliwym. I do tego – na ten moment – zdrowym. Chwilo trwaj…

Badanie kontrolne #6

u mnie wszystko w porządku :)

Spirulina

Spirulinę polecił mi kolega, który jest weganinem. Okazuje się, że ta alga ma dość szerokie zastosowanie i jest używana m.in. do uzupełnienia niedoborów białka (weganie/wegetarianie), przez diatetyków (reguluje poziom cukru we krwi), a nawet w procesie odchudzania (reguluje łaknienie).

Poniżej, artykuł o jej antynowotworowym działaniu. Ogólnie rzecz biorąc spirulina aktywizuje układ odporniościowy. Polecana jest także w trakcie chemio- i radioterapii bo wspomaga regenerację organizmu.

„Spirulina zwiększa potencjał przeciwnowotworowy komórek NK

Słysząc określenie komórki „naturalni zabójcy” (ang. natural killer, NK) wydaje się, że są to ostatnie komórki, które mogłyby być dla nas korzystne. Lecz w rzeczywistości powody do obaw mogą mieć komórki nowotworowe lub wirusy. Komórki NK mają wyjątkowe zdolności rozpoznawania intruzów w organizmie i ich usuwania. Ostatnie badania wskazują, że spirulina, glon występujący głównie w słodkiej wodzie, może aktywować te komórki, a wtedy mogą być one wykorzystane do ataku przeciw nowotworom.

Spirulina to pradawny produkt spożywczy należący do kategorii „super żywności”, który od wieków wykorzystywany był jako naturalny lek. Ma korzystny wpływ na oczy, skórę, poziom cukru we krwi i jest środkiem przeciwnowotworowym. Niedawne badanie przeprowadzone na Wydziale Mikrobiologii i Immunologii Wyższej Szkoły Medycznej Uniwersytetu Hokkaido w Japonii wskazuje, że zdolności spiruliny do zwalczania nowotworów wywodzić się mogą z jej zdolności do pobudzania komórek NK.

(…)

Badacze wszczepili myszom nowotwory. Następnie podawali oni zwierzętom doustnie spirulinę i obserwowali je pod kątem sygnałów molekularnych. U obserwowanych myszy zaszły zmiany wskazujące na aktywację komórek NK. W wyniku ataku tychże komórek, wszczepione komórki czerniaka powoli zanikały, aż guz zupełnie zanikł.

Jak podaje NaturalNews:

„Komunikacja molekularna z wytworzonymi in vitro komórkami dendrytycznymi pochodzącymi ze szpiku kostnego, wykazała dalsze właściwości aktywacji komórek NK, będącej rezultatem doustnego podawania spiruliny. Ponadto, dzięki badaniom komunikacji komórkowej, badacze zauważyli, że spirulina nasila u myszy aktywację komórek NK skierowaną przeciwko nowotworom na drodze jednego szczególnego szlaku. Ze spiruliną współdziałały również szczególne komórki zaangażowane w odpowiedź odpornościową, prowadząc do wywołania synergistycznej aktywności przeciwnowotworowej. Szkielet ściany komórkowej tychże komórek wchodzących w skład szczepionki BCG pobudzał, we współpracy ze spiruliną, wytwarzanie IFN-gamma, wzmacniając potencjał przeciwnowotworowy. Gdy te dwa elementy stosuje się jednocześnie, komórki NK wyhamowują swoisty szlak białka MYD88, co jest zaletą w immunoterapii przeciwnowotworowej”.

Oprócz działania przeciwnowotworowego, ten pochodzący również z morskich głębin wspaniały pokarm ma wiele innych zalet. Jest bogaty w białko i substancje odżywcze. Jest też dobrym źródłem przeciwutleniaczy. Pomaga oczyścić krew i może wspomóc detoksykację organizmu z metali ciężkich, takich jak rtęć i arsen.

Autor: Elizabeth Renter

Źródła:

http://naturalsociety.com/spirulina-enhances-anticancer-natural-killer-cells/

http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/19432881

http://naturalsociety.com/ancient-superfoods-list-and-their-timeless-benefits/

http://www.naturalnews.com/042775_spirulina_extract_natural_killer_cells_antitumor_immunotherapy.html

http://naturalsociety.com/protecting-deep-sea-medicine-spirulina/”

źródło:

http://faktydlazdrowia.pl/spirulina-zwieksza-potencjal-przeciwnowotworowy-komorek-nk/

Badanie kontrolne #5

Jestem czysta. Brzmi jak wyznanie narkomanki na odwyku ale wierzcie mi… Może i jestem zależna od swojej choroby ale na pewno nie uzależniona. Badania kontrolne poszły sprawnie, bez zbędnych niejasności. Noga, płuca i nawet jama brzuszna bez niepokojących zmian.

A teraz przekaz słowno – muzyczny na 2014 rok.

„Obiecaj sobie, że
Będziesz tak silny, że nic nie zmąci Twojego spokoju ducha.
Będziesz rozmawiał o zdrowiu, szczęściu i dobrobycie z każdą osobą, którą spotkasz.
Postarasz się, żeby każdy Twój przyjaciel poczuł się wyjątkowy.
Będziesz tryskał optymizmem i szukał dobrych stron każdej sytuacji.
Będziesz zawsze myślał o najlepszym, pracował dla najlepszych i oczekiwał najlepszego.
Będziesz tak samo entuzjastyczny wobec sukcesów innych ludzi, jak wobec własnych.
Zapomnisz o błędach z przeszłości i skupisz się na tym, co chcesz osiągnąć w przyszłości.
Zachowasz pogodę ducha bez względu na okoliczności i obdarzysz uśmiechem każdego, kogo spotkasz na Twojej drodze.
Skupisz się na udoskonalaniu siebie tak bardzo, że nie będziesz miał już czasu na krytykowanie innych.
Będziesz zbyt pogodny, żeby się martwić, zbyt szlachetny, żeby się złościć, zbyt silny, żeby się bać i zbyt szczęśliwy by myśleć o kłopotach.
Będziesz myślał dobrze o sobie i ogłaszał ten fakt całemu światu – nie głośnymi słowami, lecz wspaniałymi czynami.
Będziesz żył w przekonaniu, że cały świat jest po Twojej stronie, jeśli tylko pozostaniesz wierny temu, co jest w Tobie najlepsze.”
(Credo optymistów, Christian D. Larson)

Życzę Wam wszystkiego dobrego na Nowy Rok!

Badanie kontrolne #4

Minęło już prawie 14 miesięcy od zakończenia leczenia. I kilka chwil od zamknięcia tematu kolejnej kontroli. Trwało to troszkę dłużej aniżeli ostatnio. Ja, jak to Ja – wszelkie wątpliwości musiałam wyjaśnić. I poziom TSH, który po chemioterapii mocno wariuje nie pozwolił na podanie kontrastu do badania tomograficznego. Musiałam dać trochę czasu mojej tarczycy na wyregulowanie swojej pracy.

Efekty zadowalające: płuca czyste, noga też.

Wczoraj dostałam też zdolność do pracy juz nie na rok a na 4 lata – brzmi bardzo optymistycznie ;) Porozmawiałyśmy z Panią – lekarz medycyny pracy o chorowanie in general. Wyszło nam, że choroba jest dużo trudniejsza dla otoczenia, bliskich niż dla samego chorującego. Bo w razie gdyby przyszedł koniec, to cóż, mówi się: trudno choć pewnie byłoby mi przykro. Zresztą pacjenci onkologiczni najczęściej odchodzą w nieświadomości umierania więc – pół żartem pół serio – pewnie byłoby mi trochę mniej przykro. A tu zostają Ci, którzy nas kochali. Sami. Z koniecznością zorganizowania życia mniej lub bardziej na nowo.

1 2 3 4 5 7 8

Social Widgets powered by AB-WebLog.com.